Nie musisz znienawidzić świata! Na temat cwanych zamienników słów kilka.

Mimo tego, że wspominano o tym tysiące razy we wszystkim możliwych mediach, nadal istnieje grupa ludzi, która na słowo „dieta” reaguje paniką, wysypką i ewakuacją. Strach, przerażenie i wizja samotnego jedzenia obierek po ziemniakach z góry demotywuje do zmian i nie zachęca do zmiany nawyków żywieniowych. A wystarczy uświadomić sobie to, że właśnie zaczynamy życie 2.0, obfitujące w zdrowie, pozytywne zaskoczenia i uważny wzrok płci przeciwnej na ładnie wyrzeźbionych miejscach naszego ciała.

 

Dieta naprawdę dla wielu kojarzy się przede wszystkim z surową marchewką, płaczem przed kebabem i wiecznym rozwodem z grzesznymi pokusami jedzeniowymi. Wystarczy jednak chęć zapoznania się z faktami, żeby przekonać się o tym, że dieta potrafi być niewiarygodnie smaczna, urozmaicona i spełniać wszystkie nasze foodporn fantazje. Nadal nie wierzysz?

Umrę bez panierki!

Niektórym pupki puchną od czekolady najszybciej, innym od pyszniutkich białych bułek i panierowanych kotletów smażonych na głębokim oleju. Pamiętaj jednak, że węglowodany zawarte w obu daniowych propozycjach są dla ciebie niezdrowe i przyniosą ci jedynie straty. Panierkę spokojnie zrobisz z płatków kukurydzianych lub specjalnych płatków jaglanych. Spróbuj smażyć na olejach roślinnych, a najlepiej zastąp je oliwą z oliwek. Twój kotlet nie tylko nabierze szlachetnego posmaku, ale będzie również nieco zdrowszy. Czasem miłośnicy mięs porywają się jak szaleni do gotowania kurczaka codziennie. Od razu mówię: nie dacie rady, a tęsknota za schabowym zabije was szybciej niż brak panierki. Spróbuj kurczaka upiec, w ziołach, namocz go przez całą noc w aromatycznej marynacie lub spróbuj finezyjnego karmelu. Jednostajna dieta naprawdę bardzo szybko zniechęca i odpycha. A po co doprowadzać do takiej sytuacji, kiedy oryginalne przepisy, dzięki sieci, są cały czas na wyciągnięcie ręki?

No to umrę bez słodyczy!

Też bzdura. Żeby zrzucić dodatkowe kilogramy musisz unikać białego cukru, słodzonych napoi i syropu glukozowo-fruktozowego, który naprawdę ma ogromny i niestety negatywny wpływ na Twoje zdrowie i boczki. Tym samym unikaj słodyczy ze sklepu jak tylko możesz, batoniki, ciasteczka, nawet drożdżówki. To wszystko cukier oraz węglowodany, które nie tylko dodadzą ci kilogramów, ale sprawią również, że będziesz czuć się ospale, depresyjnie i ociężale. Sprawdź, jak zwalczyć ochotę na słodycze?

Jeżeli naprawdę odstawienie słodyczy przypomina w twoim przypadku odstawienie heroiny- upiec sobie ciasto! Użyj brązowego cukru lub ksylitolu zamiast „białej śmierci”. Jednak zastanów się: skoro pieczesz już ciasto, to może warto byłoby przejrzeć przepisy z kaszą jaglaną? Lub te, które wykorzystują mąkę ryżową, która podobnie jak kasza jaglana jest pozbawiona glutenu? Chodzi o to, że skoro już wkładasz pracę w to, aby urozmaicić swoje menu (nie oszukujmy się, bardziej chodzi o złagodzenie słodyczowego głodu!), warto jest zrobić to tak, aby chwili słabości nie żałować. Możliwości deserowe na diecie są niezwykle bogate. Z mleka, ciemnego kakao, żelatyny i aromatu pomarańczowego można zrobić przepyszne deserowe mleczko, a z otrąb herbatniki, które wcale nie odstają smakiem od klasycznych wypieków naszych babć, a na pewno są zdrowsze niż te dostępne w sklepie.

Nie daj się oszukiwać!

Teraz posłuchaj uważnie: wiem, że wszystkie pyszności w sklepach pachną tak intensywnie, i tak pięknie wyglądają, że już możesz poczuć ich smak. To takie wygodne, kupić gotowe danie, zamówić tłuste mięso z frytkami, pizzę do piekarnika czy lasagne, którą najesz się niemal do syta (bo na upartego zmieściłaby się jeszcze jedna). Miej jednak na uwadze to, że pozwalasz sobie na jedzenie trucizny, która pogarsza stan twojej skóry, zabiera twój optymizm i niemal ciągnąć cię za rękę prowadzi do miażdżycy, zawałów itp. O smukłej figurze możesz zapomnieć, tutaj gra jest bardzo twarda: albo objadasz się śmieciami albo chcesz atrakcyjnie wyglądać i zdrowo się czuć. A pamiętaj o tym, że możesz gotować wyśmienicie, znając tylko podstawy łączenia potraw. Odważ się być zdrowym i szczęśliwym, nie dotując przy okazji tych, którym na twoim zdrowiu w ogóle nie zależy i nigdy nie zależało.